poniedziałek, 28 kwietnia 2014

wedding outfit





Ostatnią sobotę spędziłam na ślubie mojego taty i jego nowej żony. Na tą okazję szukałam idealnego stroju, co zajęło mi parę dobrych miesięcy. Gdy sukienka już była czas na buty. Tylko jakie? W ich poszukiwaniu obeszłam wszystkie w sklepy w moim mieście i dwa razy wybrałam się do Gdańska. Nie było łatwo. Gdy już znalazłam nadszedł czas na naukę chodzenia( w końcu 10 cm obcasa to nie tak wcale mało).
Gdy nadszedł długo wyczekiwany dzień, wybrałam się do fryzjera i na makijaż(do mamusi ;)), ubrałam i liczyłam na łut szczęścia by nie połamać nóg. Udało się! 
Napisałam się, więc teraz zapraszam do oglądania :)
righttriangle












sukienka-zara
buty-badura
torebka-from thailand

1 komentarz: